Input your search keywords and press Enter.

Test dżinsów motocyklowych firmy FREESTAR Raya

Żeby ułatwić mi połączenie praktycznego z pożytecznym z domieszką przyjemnego, czyli żeby po pracy wsiąść na motocykl i nie musieć nosić ciuchów na zmianę dla bezpieczeństwa jazdy, Mąż sprawił mi prezent w postaci damskich dżinsów motocyklowych firmy FREESTAR Raya.

Podczas zakupu przymierzyłam chyba z 10 różnych modeli i okazało się, że większość ma bardzo krótki zamek i wąskie krocze, co powoduje, że osoby grubsze, niż wieszak mają problem z wyborem odpowiedniego stroju. Jeśli do tego dojdzie niski wzrost, to w przymierzalni można po prostu się wykończyć.

Wreszcie trafiły się te jedne jedyne spodnie w rozmiarze L, który jak na mnie chyba jest ok, ale przynajmniej są wygodne, mają luz, można w nich spokojnie siąść na motorze i nie uwierają (może odrobinę tylko przy złej pozycji na motocyklu).

Spodnie są super solidne, eleganckie i wyglądają nieźle do różnych rodzajów codziennych butów. Nawet nie pamiętam, kiedy ostatnio udało mi się kupić fajne dżinsy w składzie 98% bawełny i tylko 2% lycry.Generalnie wygląda się w nich jakby się miało z 5 cm więcej w biodrach, a to wszystko przez ochraniacze, które są wszyte w odczepianą podszewkę, dopinaną na zamek. Sama podszewka może nieco straszy wyglądem, ale jest bardzo miła w dotyku i delikatna, co jest dobre dla wrażliwej skóry takiej jak moja. W tej podszewce znajdują się także ochraniacze na kolana, które lubią się nieco przekręcać podczas zakładania spodni, a także ochraniacz na kość ogonową. Te ochraniacze powodują, że poruszanie się w tych spodniach jest mało komfortowe i chodzi się jak RoboCop, co wywołuje salwy śmiechu wśród koleżanek z pokoju, a przy tym siedzenie na krześle biurowym nie należy do wygodnych. Same dżinsy po złożeniu zajmują dość sporo miejsca, także do torebki na pewno się nie zmieszczą.

Co innego natomiast, gdy się wsiądzie w nich na motocykl. Samo wsiadanie na nasze BMW, ku mojemu zaskoczeniu, jest dość komfortowe, mimo wysoko ulokowanego siedzenia pasażera. Siedzi się wygodnie, nigdzie nie czuć ucisku, podczas jazdy wiatr nie wieje po nogach i całej reszcie, a co najważniejsze, cztery litery nie ślizgają się po siedzeniu, czego się najbardziej obawiałam. Nie próbowałam jeszcze jazdy i poruszania w butach motocyklowych mając te spodnie na pupie, wiem, że nie zawiewa kostek, a jechałam w adidasach.

Podsumowując, mimo minusów, które wytknęłam tym spodniom, mogę je śmiało polecić. Producent bardzo się postarał, by zadbać o bezpieczeństwo i komfort jazdy kobiet, a przy tym zachować fajny wygląd.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Wiosenne spotkanie motocyklistów – Mników 2015 – fotorelacja

W sobotę 9 maja 2015 odbyło się rozpoczęcie sezonu motocyklowego organizowane przez Grupę Południe. Jak co roku rozpoczęcie sezonu odbyło...

Zamknij